piątek, kwietnia 29, 2005

Najciekawszy dzień w szkole

No dzisiaj to już było bardzo ciekawie w mojej szkółce. Klasa moja pojechała na wycieczkę do Białki Tatrzańskiej a ja i jeszcze chyba 10..15 osób nie pojechało. No więc okazało się, że idziemy jutro na normalne lekcje i wszystko będzie tak normalnie..ale nie było. Po przyjsciu do szkoly okazalo sie ze jestem jedyna osoba z naszej klasy ktora przyszla dzis do szkoly. Na szczescie po pewnym czasie przyszedl Dawid a potem Magda. Oni sa w porzadku wiec happy bylem. Pierwsza lekcja to WOK. Pania od WOKu spotkalismy juz przy wejsciu do szkoly, bardzo sie zdziwila jak nas zobaczyla, bo bylo nas tylko 3. Ale odziwo nas nie zwolniono ani nie przylaczono do innej klasy tylko odbyly sie normalnie lekcje :) Najsmieszniejsze bylo gdy facetka czytala liste obecnosci :D Czytala od gory do dolu wszystkich pytajac sie praktycznie pusta klase czy jest obecna. Genialnie to wygladalo. Potem juz byl czas na polski wiec sie ponudzilismy dwie godziny bo pani sobie gdzies poszla i juz.Gdy przyszla tuz przed koncem lekcji sprawdzila nasze postepy przy rozumieniu tekstu. Dawid specjalnie na drugiej stronie napisal 13 (ostatnie polecenie) z odpowiedzia (oczywiscie reszty praktycznie nie mial ale tego juz pani nie zobaczyla). A mysmy mieli tylko 7 :D Po tym juz wychowawcza z wychowawca ktory pojechal na wycieczke (wiec w zasadzie lekcji tej nie bylo) no to sobie poszlismy na dwor i do biblioteki. Tam się dosiedlismy do kompow i z tamtad teraz pisze :D Narazie tyle. Jak zwieje z jakies jeszcze lekcji to tu cos napisze :D

czwartek, kwietnia 28, 2005

Czasss

A już było tak ładnie, nowa notka na blogu prawie codziennie a tu...lipa. No ale wreszcie wróciłem i mam nadzieję, że tym razem na dłużej. A jutro moja klasa jedzie na wycieczkę do Białki Tatrzańskiej więc zostane w B-towie bo nie jadę. A jeszcze jak zrobią jutro lekcję dla tych co nie pojechali (jest nas chyba 10) to padnę. Szkoda by było bo piątek według mojego planu jest zawalony praktycznie samymi tuzami - słowem najgorszy według mnie dzień w planie. Po za tym jak zwykle mi się nudzi i chyba w ten weekend sobię rowerkiem pojeżdzę bo dawno nie jeździłem :P.

Jeśli chodzi o rozmyślanie to ostatnio zastanawiałem się nad coraz większym brakiem wolnego czasu. Szkoda, że przez tą $#%#$^ szkołę jest coraz mniej chwil aby się rozerwać czy chociaż odpocząć. Bogu dzięki Łybacka poszła po rozum do głowy i skończyła myśleć o planach skrócenia wakacji. Swoją drogą to całkiem porąbane jest nasze ministerstwo oświaty według mnie. No i niech wreszcie zrobią coś z tym okresem maturalnym, bo takie zamieszanie przez to w szkole jest że hej. No dobra wpiszę coś nowego jak będę miał chwilę ;)

poniedziałek, kwietnia 18, 2005


Zdjęcie pochodzi z czasów gimnazjum do którego chodziłem. Jestem na tym zdjęciu z kolegą Stasiem, hehe na fizyce. Kumpel robiący fotkę przynajmniej się nie nudził :P

piątek, kwietnia 08, 2005


Bardzo lubie koty, szczegolnie mojego kotka :P. Jak Czarek sie tak spojrzy to - wymiekam :) Posted by Hello


Zdjecie bylo zrobione jak bylem baaaaaaaaaardzo maly w Belchatowie. Za mna widac budowe osiedla okrzei :) Nawet nie pamietam dokladnie ale byla wiosna. Posted by Hello

Pradziadek

Zresztą pradziadka z papieżem łączyła zawsze pewna zależność. Gdy Papież został postrzelony pradziadek trafił do szpitala i cudem przeżył...podobnie jak i Karol Wojtyła. Teraz gdy umarł wiedzieliśmy, że to samo stanie się z pradziadkiem. Dziwne są scenariusze losu.


To była moja stara klasa. Ja to ten pan na dole z plecakiem na ramieniu. Zdjęcie zrobione było w Aqua Parku w Krakowie. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś tam powrócimy, najlepiej całą naszą starą paczką. 3D

Dziękuję

DZIĘKUJĘ

Ból, zapomnienie ciemność

nagłe przebudzenie

zlęknienie i mrok.

I życie i śmierć,

a wszystko tak blisko,

że tylko ręką sięgnąć.

Szczęście, że ktoś zginął,

nieszczęście, że zginął dla mnie.

I konam i czuje,

i żyć mi się chce,

nie zrobie nic złego,

by zapomnieć Cię,

Dałeś mi życie,

dziękuje Ci za to,

ale ból zostaje.

Przepraszam, dziekuje.

Nie każcie mi już niczym więcej być! Nareszcie spokój!



Smutny dzionek dzisiaj. Papieża niestety pochowali. Przynajmniej będzie bardzo blisko grobu św. Piotra :(( No i mój pradziadek dzisiaj umarł, a fajny był :(( Nie mam dzisiaj ochoty ani chęci pisać tu cokolwiek więcej.

czwartek, kwietnia 07, 2005

:)

Zdziwiony światem jestem, ludźmi...bardzo podoba mi się, że wszyscy się łączymy razem i tworzymu nareszcie zwarty i w miare zgodny świat co do jednej sprawy. Wzięło mnie dziś na pewne rozkminki (dla niezorientowanych -> rozmyślania), pewnie po wizycie przy pomniku. Miałem to szczęście, że nie stałem, bo nie miałem akurat garnituru na taką okazję więc mogłem tylko pod "czujnym" okiem wychowawcy sobie połazić tu i tam. Po wczorajszej jęździe rowerowej pozostanie dużo wspomnień i w zasadzie wciąż myślę czy je tutaj opisywać czy napisze je tylko do jednej pewnej osoby :> No nic zastanowię się :P No a dzisiaj basenik był i praktycznie nie pływałem :P ale bardzo fajowskie było robienie pociągu :D Bartek ruszał rękami, ja niczym nie ruszałem (hehe) a Dawid nogami, i jakoś szło :D Nawet dwie długości tak zrobiliśmy. Potem małe nurkowanko dla rozluźnienia i... czas na wyjście. Ponieważ dziś mieliśmy czatować pod pomnikiem, większość z nas (facetów) była na galowo. O dziewczynach nie mówie, bo wszystkie były galowo ubrane, odświętnie jak na Oskary :D:D:D Ciekawy widok swoją drogą, panowie w garniturach wychodzą z basenu :> Potem już czas był do szkółki na kółko ekologiczne :P i na pomnik. Tak więc dzionek był taki jaki był, a mnie nogi po wczorajszym dalej bolą, nie wiem Michał, czy dalej pojadę, najwyżej teraz nie a kiedy indziej tak. TYLKO NIE PO PIASKACH BO ZABIJE :D:D:D:D Bra, czas już kończyć, pa

środa, kwietnia 06, 2005

Again in English :)

And I writing again in English, tommorow will be in Polish. Today finally i came to school on my bike. In school as in school, it was veeeery boring, i really wanted to go away before Polish lesson but finally i did'n do that :P. Today we're (I and my friends) will be going on the next bike trip. Tho road goes to the area near the Power Station, hehe, electric adventure. And for now i have to wait for 15.00 and do nothing, boring again. I really haven't no idea what to write here, couse, still anything happened in my life.

BOOOOOOOOOOOOOOOOOring day :/

wtorek, kwietnia 05, 2005

Jestem...Kim będę?...Będę...Kim byłem??

Basia podsunęła mi bardzo ciekawy pomysł, żebym napisał wreszcie coś o sobie. Nie pisze dzisiaj po angielsku ponieważ bardzo boli mnie głowa i zdecydowanie nie jestem w stanie nic w tym języku napisać.
No więc tak, jak już pewnie wszyscy wiedzą (albo i nie) mam na imię Michał i jestem z Bełchatowa. Mam obecnie 17 lat i chodzę do liceum. Liceum nr. 2 im. Jana Kochanowskiego (profil jezykowo informatyczny). Bardzo lubię techonologie informatyczne i telekomunikacyjne choć nie są to moje jedyne zainteresowania. Zdecydowanie lubię jeździć na rowerze, choć ostatnio nie jeżdzę nim zbyt często, polubiłem narty i pływanie. Książki lubię troche mniej ale to nie znaczy, że ich nie czytam (tylko lektur nie czytam zawsze :P). Przede wszystkim literaturę fantastyczną czytam. Muzykę lubię każdą, która tylko mi się spodoba. Najczęściej w moim przypadku zależy to od nastroju. No nic, to narazie wszystko, nową notkę dodam bardzo niedługo i mam nadzieje, że już po angielsku. Ew. mogę pisać raz po Ang., raz po Polsku, przynajmniej język można ćwiczyć :P.

pozdrowienia

niedziela, kwietnia 03, 2005


john.jpg Posted by Hello